Podróże z liściem: Kenia Meru

IMG_3914_1200Ale mamy zestaw: w dripie Kenia Kianjege palona przez Mikołaja, a w podróżach z liściem afrykański oolong z Kenii Meru! Można by się spodziewać, że wspólny terroir odda podobne nuty aromatyczne w kawie i herbacie. Czy ktoś doszuka się w obu przypadkach efektu rabarbaru?

W Kenii był nasz czeski kolega, hipis i podróżnik, który ma zajawkę na odkrywanie dobrych rzeczy w nieoczywistych miejscach. Podobno jak wchodził na wzgórza Nyambene, wiedział dokładnie, kiedy przekracza poziom 1500 m n.p.m., bo zamiast dotychczasowo rosnących krzewów kawowca, tereny równo powyżej tej wysokości obsadzone były wyłącznie herbatą.

Zbiory miały miejsce na zboczach otaczających Meru, w marcu tego roku. Liście, odmiany assamica, są długie, umiarkowanie obfite w beżowe pączki, dość cienkie i minimalnie skręcone, pachną jeszcze świeżością. Producent Mario Doeru opisał herbatę jako lokalnego oolonga, jednak według wszelkich naszych zmysłów jest to herbata w pełni oksydowana. Charakterystykę miejscowej obróbki stanowi podwójne, kilkuminutowe prażenie na patelniach o rosnącym przedziale temperatur od 110 do 150 stopni Celsjusza. Być może to właśnie niska temperatura w połączeniu z terroir tworzy efekt charakterystycznego dla herbat z Kenii aromatu przypominającego ciasteczka maślane, natomiast rozmiar i odmiana liści nasuwa sugestię wyczuwalnego w smaku ciężaru mineralnego, kończącego się jednak krągłą oleistością.

Ładnie napar podsumował Janek, który mówi, że smakuje jak czarna herbata, tylko dobra. Warto też zaznaczyć, że wyjątkowo udało się opublikować ten wpis, kiedy dopiero otworzyliśmy paczkę, więc powinno wystarczyć jeszcze na parę tygodni. Ahoj!

P.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s