Podróże z espresso 193: Gwatemala Finca Pastores

Nasz barista (ciekawe który?) wymyślił taki żarcik:

Klient: – poproszę espresso.

Barista: – z której kawy?

Klient: – z Javy.

Barista: – z której Javy?
Taki sucharek, ale prawdą jest, że w podróżach dziś singiel z Java Coffee, czyli palarni, która od zawsze wypala  naszą mieszankę (obecnie Myk Myk 2).

  Trochę jak pieczone na ognisku ziemniaki. Potężny, ale bez body w sumie. Nie wiem jak to możliwe… Dla fanów klasyki raczej, choć to inny biegun smakowy niż pierwszy lepszy Włoch.

K

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s