Podróże z espresso 188: Etiopia Wote (Drop/SE)

FullSizeRender

Wielowymiarowa filiżanka ze Dropa. Trochę kwiat cytryny, ale jednak bardziej owoc tejże. Żywiczna. Świeża, ale przy tym słodko-gorzka. Bez cremy, bez body, perwersyjnie smaczna. Pokochać albo znienawidzieć.
Szwedzi mają idee fix palenia pod kawę, a nie pod metodę. Poruszałem już ten temat kilka razy, więc tylko zaznaczam – nie szukajcie na paczkach przepisów i nie dziwcie się, że to samo ziarno podajemy z ekspresu i z v60.
Dropa mamy sporo – owoc wspólnego przedsięwzięcia importowego z Forum. Starczy na parę tygodni.
K

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s