Podróże z espresso 186: Kenia Chorongi (Casino Mocca, HU)

Maciek pojechał do węgierskiej cioci po wino. Przywiózł, a jakże, bardzo szacowne. Ale nie omieszkał kupić i kawy z Casino Mocca. Nic nie wiem o tej palarni i nie każcie mi tego sprawdzać przez telefon:)

Patryk naskrobał: „Opis na kolanie pisany. Jest na początku wiśnia albo malina w czekoladzie, jest klejący się mouthfeel jak w gęstej czekoladzie, silny aromat, siła na granicy przyzwoitości. jest i kremowy biszkopt z amaretto na koniec. Nie jest najczystsza, ale jest soczystym i ciężkim kenijskim szocikiem”.

Ja też lubię to Casino. Jest jeszcze trochę, wy też polubicie.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s