Podróże z espresso 183: Etiopia Konga Sedie (Operation Cherry Red, Bonanza, DE)

Pan Łukasz od Espresso mówi, że gryka i mocno wysmażona konfitura wiśniowa. Janek dorzuca miód. A ja mówię: czerwone pomarańcze, ekstremalnie dojrzałe. Takie, co to już spadły z drzewa.

Soczysta, słodko, kwaśna i po naturalowemu dojrzała/przejrzała. Bardzo smaczna, choć może wizual psuje nieco truchłowata crema.

Kbonanaz

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s