Podróże z espresso 163: Etiopia Worka (natural/myta, Bonanza/DE)

Najlepsza kawa w tym roku. Na razie.

Jagoda, marcepan, tusipect, pomarańcza, w nosie curry i czekolada z wiśniami. Melasa. Megazłożona: i słodka, i słona, i kwaskowata. After, który chce się pielęgnować godzinami.

Warto rzucić robotę i lecieć, bo nie wiem czy dociągnie do jutra.

K

Obrazek

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s