Podróże z espresso 153: Etiopia Kecho Tirtira (Karma, KRK)

Niezwykle zaskakujące espresso. Gęste, maślane body. Alan mówi, że smakuje jak agrestowe masło orzechowe (jeśli coś takiego istnieje:). Kwadrat wyczuwa skórkę pomarańczy i suszoną śliwkę.

Warto, bo jeśli to faktycznie Etiopia, a nie źle oklejona Brazylia, to długo się taka okazja nie powtórzy:) Na szczęście mamy trzy kilogramy.

K

Obrazek

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s