PODRÓŻE Z ESPRESSO 151: HONDURAS LOS YOYOS DROP

 

Drop Yoyos

Spróbowaliśmy właśnie espresso z Hondurasu Los Yoyos od znajomych ze Sztokholmu. W aromacie dużo migdałów, a w smaku mirabelki ze słodkim karmelem. No i z odrobiną soli, bo przecież szwedzkie ziarno. Jest body,  jest balans, jest klasa. Świeżynka — bo tygodniowe palenie — będzie dostępna w podróżach do espresso przez najbliższe kilka dni, później wrzucimy coś innego z tego samego pieca.

Umyte pacamarki uśmiechają się do nas z hoppera, więc jest radość. Chodźcie, to namielimy.

P.

Reklamy

One response to “PODRÓŻE Z ESPRESSO 151: HONDURAS LOS YOYOS DROP

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s