Podróże z espresso 136: Malawi Mzuzu Geisha

Konrad Oleksak spełnił wreszcie (!) swoje obietnice i wypalił swoje dripowe hity nieco ciemniej. No i jest espresso. Zaczynamy od kawy-z-Malawi. Biały grejfrut, sam nie wiem czy bardziej miąższ czy skórka, ale z pewnością nie można mu odmówić ogromu kwasowości. Przy tym krągła, zbalansowana, gdzieś tam słodka. Patryk rzecze: „wreszcie mamy dobre espresso”, ale jego etiopskie skrzywienie nie przyjmuje widać niczego, co nie mieści się gdzieś pomiędzy „wysoka kwasowość”, a „ultra-wysoka-niepijalna kwasowość”.

Będą kolejne frykasy z Kofi Brand. Wróci też oczekiwana przez niektórych Boliwia z Jawy. Mamy też dwie nowe Etiopie do dripa. A co…

K

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s