Podróże z espresso 135: Bolivia Valentin Choquehuanca

Tutaj jest więcej o Walentym i jego kawie. Otarł się lekko o Cup of Excellence, czy jak się nazywa ten festyn kawowy;)
Krągła, chlebkowa, a obiecywane przez Mercantę owoce tropikalne, papaja itp. delikatne, mocno schowane. Nieco mało słodyczy, ale to przyjemna kawa – w maju to kawa miesiąca w Javie. Wersja espresso (jest też, moim zdaniem mniej udane, palenie pod dripa) ma kciuka w górę (kurcze, lata przed fejsem w Azji sprzedawali taki fantopodobny napój Thumbs Up…;).
Mało tego mamy, ale domówimy jeszcze kilo, więc spokojne, starczy dla każdego.
K20120515-121510.jpg

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s