Filtry w Kole – ruszamy!

Nie mogło być – pod wieloma względami – gorszego momentu na otwieranie nowego miejsca. I nie piszę nawet o tym, że Magda jest zagipsowana, opuściła nas właśnie Emilka (powodzenia!), a z końcem miesiąca zniknie nasza podpora, nasze prawe „mano”, nasz Mistrz Polski, do diaska! – Błażej (liczymy na regularne dostawy dobrej kawki z obczyzny!).

Nie mogło być też momentu lepszego. I nie tylko dlatego, że wiosna idzie, zatrudniliśmy masę fajnych baristów (witamy oficjalnie: Martę, Balbinę, Natalię, Marcina i wreszcie – Rachelę), a Alan wrócił wymęczony, ale szczęśliwy, z lutowej szpitalnej odysei.

Jest mnóstwo pary do działania, do zmian, do nowe-robienia. I właśnie wtedy przychodzi ekipa ze Studia Teatralnego Koło i Teatru Ochoty (możecie pamiętać nasze wspólne Przetwory, „Wietrzenie”albo „Czytanie gdzie indziej”, żeby wspomnieć tylko kilka historii) i proponuje nam otwarcie kawiarni w ich nowym miejscu: Praga, ul. Mińska 25, Soho Factory!

Osiem hektarów zieleni, starych hal (to tutaj w Warszawskiej Fabryce Motocykli budowano polską odpowiedź na Vespę i Lambrettę, czyli Osę!), kulersko-hipsterskich biur (m.in. MaleMen, Rage Age, Projekt Praga, Super Super, WWAA), ale też jakichś kosmicznych hurtowni uszczelek, dziur w ziemi, warsztatów, składzików i odbywających się co pewien czas mega-imprez (np. dzisiaj Mos Def:).

Tak, wchodzimy w to! Nie, kto tam przyjdzie!?! Jezu, będzie świetnie! Co ty, popłyniemy!!! Przekrzykiwaliśmy się z Magdą przez kilka tygodni. I co? I to, że 10 marca będzie oficjalne otwarcie przestrzeni teatralnej! Będzie biba, że hej! A my na razie spokojnie, na partyzanta trochę rozstawieni w tej hali nr 15, ale Capao ze Square Mile by Nuova Simonelli dzisiaj popiliśmy i przed dwoma przedstawieniami „Taksówki” już parzyliśmy. Jutro zapadną decyzje co do wystroju foyer teatru, już uzgodniliśmy z panem Lwem kwestie podłączeń (gdzie te czasy, że budowlancy mieli na imię Wiesiek albo Czesio?), w głowie mam już narysowany prosty, funkcjonalny, ruchomy bar. I common table mam w głowie. I drewno. Ale na razie jest dużo okien, dużo przestrzeni, industrial, betonowe wylewki i piękne fabryczne lampy z lat 70., których wnętrza Wiktor pomalował dzisiaj na złoto. Miód!

No więc otwarcie teatru za tydzień, w sobotę 10 marca. Będzie się lał alkohol, a o 6 rano robimy jajecznicę i espresso dla party-zombies;) A jak już wszystko podłączymy, pomalujemy, zbudujemy i uruchomimy – zaprosimy Was na wielkie kawowe otwarcie. Polejemy dobre kawki, wyciśniemy smaczne szoty.

Trzymajcie za nas kciuki!

Konrad

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s