Podróże z espresso: 105&106

Spóźnione podróże nr 105:
Blend arabik z Indonezji i Dominikany wypalony przez „naszą” Javę.
Bardzo owocowa i słodka mieszanka – jak dla mnie w smaku przede wszystkim jagody i brzoskwinie, jednak brakowało czegoś, co przełamałoby te owoce.Naprawdę aksamitny mouthfeel to atut tej kawy.
W skrócie: sweet, sour and creamy:)

Podróże z espresso 106, czyli obecna zawartość lewego młynka to

singiel Guatemala SHB od naszych znajomych z Ipanemy.
Kawa ciężka do okiełznania. W optymistycznej wersji napisałbym, że w smaku przeważa gorzka czekolada i migdały. Mikołaj gasi mój optymizm stwierdzając, że przeważają warzywa, m.in. kukurydza – ot co!

Kolejny dowód na to, że niektóre single wypadają o wiele lepiej jasno wypalone i podawane jako pour-over. Będziecie mieli jeszcze okazję spróbować jej z ‚jaśniejszej strony’.

Bądźcie czujni bo na dniach kolejna podróż!
B.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s